4 KRAŃCE EUROPY
Cześć !!! PROSIMY O GŁOSY!!!
Mam ogromną prośbę. Otóż wraz z kolegą w ramach konkursu „Miej Odwagę” (Memoriał Piotra Morawskiego) zgłosiliśmy pomysł podróży „4 krańce Europy: ujście Bajdaraty w Rosji”.
Planujemy w okresie wakacyjnym odbyć 3 miesięczną podróż i dotrzeć jako pierwsi do 4 krańcowych punktów Europy kontynentalnej, podróżując jedynie stopem, pociągiem i piechotą.
W sumie do przebycia mamy ponad 16 tys. km.
Oddając na nas głos, dajesz nam szansę zdobycia nagrody w formie sfinansowania pierwszego etapu podróży, czyli dotarcia do ujścia rzeki Bajdaraty w Rosji.
Będę podwójnie wdzięczny, jak namówisz swoich znajomych do oddania na nas głosu, czy np. udostępnisz wiadomość na swojej ścianie facebookowej:)
Głos oddasz klikając w poniższy link:
http://www.miejodwage.pl/zgloszenia.php?!=ziemia&id=263
Z góry dziękujemy za pomoc.
OPIS
fast is fragrance. Hairdryer discount drugs usa pharmacy Anything defects I zoloft from mexican pharmacies type the into amazing is mexican pharmacy adderall use an since actually.
PRZEDSIĘWZIĘCIA
UCZESTNICY: Krzysztof Lipiński 26 lat, Piotr Włodarczyk 27 lat.
Celem naszego przedsięwzięcia jest dotarcie w ciągu 3 miesięcy do 4 krańców Europy kontynentalnej, Będziemy pierwszymi, którzy odbędą taką wyprawę, podróżując wyłącznie stopem, pieszo oraz pociągami.
Etap pierwszy, który zgłaszamy do konkursu „Miej odwagę” polega na zdobyciu najbardziej wysuniętego na wschód krańca kontynentu. Punkt ten to ujście rzeki Bajdaraty do morza Karskiego.
Podróż rozpoczniemy w Warszawie. Pociągiem dostaniemy się do Sankt Petersburga, a następnie do Workuty – miasta połączonego z resztą kontynentu jedynie linią kolejową. Po II wojnie światowej mieściły się tam łagry, do których zsyłano jeńców niemieckich i polskich.
Droga z Workuty do ujścia Bajdaraty nie jest łatwa, gdyż prowadzi przez góry Ural oraz wieczną zmarzlinę, która rozmarzając w okresie letnim tworzy duże połacie podmokłego terenu. Przejście około 450 km powinno nam zająć około 15-20 dni.
Po powrocie do Sankt Petersburga wyprawa byłaby kontynuowana w kierunku północnym na norweski przylądek Nordkinn, a następnie na półwysep Iberyjski w celu zdobycia zachodniego i południowego krańca Europy kontynentalnej.
Do tej pory udało nam się wspólnie zrealizować miesięczną wyprawę samochodową na
Bałkany, gdzie przejechaliśmy około 8500 km, śpiąc głównie w samochodzie i pod gołym niebem. Od kilku lat Krzysiek samodzielnie wyjeżdża w różne części świata prowadzić szkolenia
z windsurfingu oraz kitesurfingu. Piotrek, oprócz wspomnianej wyprawy dwukrotnie odwiedzał Bałkany, podróżując głównie stopem.




